Slider blog B

Sezon na zielone: bób w roli głównej

Począ­tek lata to dla wielu z nas zde­cy­do­wa­nie naj­smacz­niej­szy okres w ciągu roku. Szcze­gól­nie pod­czas tej pory roku wycho­dząc na zakupy można skorzy­stać z bogac­twa świe­żych owo­ców i warzyw dostęp­nych na lokal­nych stra­ga­nach. Już w czerwcu w skle­pach i na targo­wi­skach możemy zna­leźć bób, ale dla­czego spo­śród tak wiel­kiej gamy dostęp­nych warzyw i owo­ców zde­cy­do­wać się wła­śnie na to warzywo?

Co nam daje bób?
Bób należy do roślin strącz­ko­wych, ogól­nie dostęp­nych na rynku pol­skim. Choć możemy dostać go prak­tycz­nie przez cały rok w for­mie mro­żo­nej w super­mar­ke­cie, wielu z nas woli przejść się w okre­sie let­nim na pobli­ski baza­rek, aby nacie­szyć się świe­żo­ścią, która daje mam gwa­ran­cje dobrego smaku.

To zie­lone warzywo ma w sobie wiele war­to­ści odżyw­czych, które pozy­tyw­nie wpły­wają na nasz orga­nizm m.in. posiada sporą ilość białka, (8g / 100 g), dzięki czemu może być dobrą alter­na­tywą do białka pocho­dze­nia zwie­rzę­cego. Zawiera rów­nież błon­nik (6g / 100 g), który m.in. wspo­maga tra­wie­nie, pobu­dza pery­stal­tykę jelit, chroni przed nowo­two­rami prze­wodu pokar­mo­wego oraz daje nam uczu­cie syto­ści na dłu­żej. Bób jest nie­za­stą­piony w die­cie kobiet będą­cych w ciąży, ponie­waż zawiera zna­czące ilo­ści kwasu folio­wego nie­zbędnego do pra­wi­dło­wego roz­woju dziecka – dla przy­kładu około 100 g bobu pokrywa dzienne zapo­trze­bo­wa­nie na kwas foliowy. Ponadto zawiera duże ilo­ści wita­min z grupy B, które są nie­zbędne do pra­wi­dło­wego funk­cjo­no­wa­nia układu ner­wo­wego. Bób cechuję się rów­nież niską zawar­to­ścią sodu.

Młode ziarna bobu mają jasny zie­lony kolor i mogą być zja­dane na surowo. Te doj­rzałe należy wcze­śniej pod­dać obróbce ter­micz­nej. Pamię­tajmy jed­nak, że w skórce jest naj­wię­cej wita­min. Bób dzięki swoim war­to­ścią odżyw­czym jest ide­al­nym skład­nikiem, o któ­rym warto pamię­tać w naszej let­niej die­cie. Należy jed­nak zauwa­żyć, że jest to dość kalo­ryczne warzywo – 100 g suchych nasion to około 110 kcal czyli szklanka ugo­to­wa­nego bobu zawiera około 200 kcal. Powin­ni­śmy zatem włą­czać go do diety w nie­wiel­kich ilo­ściach tj. bób powi­nien sta­no­wić doda­tek do dań lub być jedzony w for­mie prze­ką­ski.

Odpo­wied­nie przygoto­wa­nie
Aby bób był smaczny, musimy zadbać nie tylko o jego świe­żość, ale rów­nież o odpo­wied­nie przygoto­wa­nie. Pro­blem ten znika w przy­padku mło­dego jasno zie­lo­nego bobu, który możemy jeść surowy, wystar­czy go tylko dokład­nie opłu­kać przed spo­ży­ciem. Gdy chcemy jeść bób goto­wany należy pamię­tać o tym, aby goto­wać go w sto­sunku 2:1, czyli ilość wody powinna być dwa razy więk­sza niż ilo­ści nasion. Ważną wska­zówką jest rów­nież to, że wodę należy oso­lić dopiero pod koniec samego goto­wa­nia wtedy zyskamy gwa­ran­cje, że nasiona bobu będą mięk­kie. Bób w zależ­no­ści od stop­nia doj­rza­ło­ści gotu­jemy od 15 do 30 minut.

Dania z bobu
Bób może sta­no­wić samo­dzielne danie, ale rów­nież może być dosko­na­łym skład­nikiem innych potraw. Pro­po­zy­cji poda­nia jest wiele – bób można dodać do zupy warzyw­nej, albo przy­rzą­dzić krem, w któ­rym ode­gra główną rolę.

Bób może być także świet­nym zamien­ni­kiem tra­dy­cyj­nych ziem­nia­ków, które odrzu­cimy na rzecz puree z bobu, wystar­czy jedy­nie ugo­to­wać bób do stop­nia kiedy zacznie się roz­pa­dać, następ­nie roz­drob­nić, a na koniec dopra­wić do smaku odro­biną soli, pie­przu czy masła i gotowe! Ziarna bobu rów­nież zna­ko­mi­cie sma­kują w sałat­kach zarówno w kom­po­zy­cjach z mię­sem, jak i w sałat­kach warzyw­nych czy maka­ro­no­wych. Two­rzy on świetne połą­cze­nia sma­kowe ze wszel­kimi warzy­wami: ziem­nia­kami, mar­chewką, sałatą, pomi­do­rami oraz także innymi sezo­no­wymi: szpa­ra­gami i fasolką szpa­ra­gową.

Bób może sta­no­wić też prze­ką­skę i być świetną alter­na­tywę do nie­zdro­wych sło­nych prze­ką­sek. Wystar­czy piec go około 10 minut w nagrza­nym do 190°C pie­kar­niku. Ziarna można jeść cie­płe lub wystu­dzone. Do schru­pa­nia!

Sezon szybko mija
Warto korzy­stać z krót­kiego sezonu na to warzywo i dostar­czyć swo­jemu podnie­bie­niu nowych sma­ków. Bób mro­żony dostępny po sezo­nie w super­mar­ke­tach nie będzie już tak war­to­ściowy. Każda obróbka ter­miczna (goto­wa­nie, mro­że­nie) będzie powo­do­wała straty w war­to­ści odżyw­czej, które w przy­padku np. goto­wa­nia w wodzie mogą powo­do­wać utratę nawet do 40% skład­ni­ków mine­ral­nych i wita­min. Mniej agre­sywną obróbką ter­miczną w porów­na­niu do goto­wa­nia w wodzie jest goto­wa­nie na parze.

Dietę warto uroz­ma­icić o pro­dukty sezo­nowe, które są pełne smaku i wita­min. Wpro­wa­dza­jąc bób do naszego codzien­nego let­niego menu na pewno zna­cząco podnie­siemy walory sma­kowe diety, a nasz orga­nizm odwdzię­czy się dobrym samo­po­czu­ciem za dostar­czone wita­miny i skład­niki mine­ralne.

Czytaj więcej

Akcja „Metamorfoza z Body Chief” dobiegła końca!

Poznajcie Kasię- uczestniczkę akcji „Metamorfoza z Body Chief”.

Ma 24 lata i właśnie spełnia swoje cele i marzenia!

kasia bluza

Na facebook`owej stronie ogłosiliśmy casting do 2 miesięcznej akcji „Metamorfoza z Body Chief”, w przebieg której zaangażowana była Klinika Urody Esthetique oraz centrum fitness Fabryka Formy Green Point.

Spośród sporej ilości zgłoszeń wybraliśmy 8 osób, które zostały zaproszone na spotkanie z dietetykiem i trenerem personalnym w siedzibie Body Chief. Metamorfozie mogła zostać poddana tylko jedna osoba, a wybór idealnego kandydata/kandydatki nie należał do najprostszych.

 

Dlaczego Kasia?

torbaDo wysłania zgłoszenia namówiła ją koleżanka z biura (w tym miejscu jako Team Body Chief chcieliśmy bardzo podziękować koleżance!)

Kasia już na samym początku ujęła nas swoja pozytywną energią, determinacją oraz sporym zaangażowaniem. Jej nastawienie nie zmieniało się aż do samego końca akcji Metamorfoza z Body Chief.

Kasia na co dzień jest osobą aktywną. Dzielnie łączy pracę w biurze oraz studia. Mimo natłoku codziennych obowiązków znajduje czas na pasję- jazdę konną. Swojemu hobby poświęca od 60 do 120 minut, 3 razy w tygodniu. Podczas trwania metamorfozy jazda konna nie zeszła na drugi plan. Uzupełniliśmy jej popołudnia w treningi personalne i biegowe, oraz serię zabiegów w Klinice Urody Esthetique.

IMG_0572

Kasia nadwyżkę kilogramową uzbierała na przestrzeni dwóch ostatnich lat. Jej regularna masa ciała, w której czuje się najlepiej to 62 kg. Momentami, jej waga dochodziła nawet do 70kg, przy wzroście 164cm. Waga wychodząca ponad normę najprawdopodobniej była związana ze zmianą trybu życia- przede wszystkim ze zmniejszeniem aktywności fizycznej, jaką w pierwszych 3 latach studiów fundowały jej zajęcia na poznańskim AWF-ie. Siedzący tryb pracy również zrobił swoje. Ponadto Kasi brakowało także konsekwencji w prowadzeniu odpowiedniego dnia żywieniowego- nie przestrzeganie pór posiłków oraz brak zbilansowanej diety. Gotowanie zawsze Kasi sprawiało przyjemność, lubiła smacznie zjeść, ale niekoniecznie zdrowo. Jej codzienność uzupełniały słodzone napoje.

IMG_20160406_090605_HDRKasia postanowiła wziąć sprawę w swoje ręce! A raczej powierzyć opiekę nad sobą profesjonalistom. Uznała, że metamorfoza z Body Chief będzie idealnym pomysłem, aby zmotywować samą siebie do działania!

Po upływie 2 miesięcy Kasia stawia sprawę jasno: „moje nawyki żywieniowe zmieniły się na zawsze! Wiem też, jak ważna i potrzebna dla mojego zdrowia, samopoczucia i wymarzonej sylwetki jest aktywność fizyczna i odpowiednia dieta. Już nigdy z tego nie zrezygnuję.”

IMG_20160406_090522_HDR

3,2,1…START!

Podczas 2 miesięcznej przemiany Kasia stosowała dietę STANDARD 1500 kcal. Swoje zestawy z posiłkami otrzymywała przez dokładnie 32 dni (dieta dotyczyła również weekendów).

IMG_0578Spotkania z dietetykiem odbywały się regularnie co 2 tygodnie. Na konsultacji poruszane były kwestie dotyczące atrakcyjności diety, samopoczucia, kaloryczności potraw. Na każdym spotkaniu wykonywane były pomiary za pomocą profesjonalnego analizatora składu ciała TANITA- dzięki któremu można monitorować ogólną masę ciała, zawartość tkanki tłuszczowej, wodę, masę mięśniową wiek metaboliczny, tłuszcz wisceralny oraz masę kostną.

Spotkania z trenerem personalnym odbywały się 3 razy w tygodniu, a 2 razy w tygodniu Kasia biegała we własnym zakresie po ok. 45 min. Pomimo studiów na Akademii Wychowania Fizycznego, Kasia NIGDY nie ćwiczyła na siłowni i nie miała do czynienia ze sprzętem, na którym pracowała na siłowni. Mimo to, Kasia szybko opanowała technikę poszczególnych ćwiczeń, nie miała problemów z równowagą i stabilizacją. Naszą trener czekało miłe zaskoczenie :). Już od pierwszego treningu Kasia nie tylko załapała bakcyla, ale także sumiennie i dokładnie powtarzała prezentowane ćwiczenia. Każdy trening rozpoczynał się 10/15 minutową stabilizacją przy użyciu piłki gimnastycznej w celu wzmocnienia mięśni brzucha, pleców oraz mięśni przy kręgosłupie. Kolejnym etapem treningu była rozgrzewka, a następnie trening właściwy. Każdy był inny, przez co za każdym razem stanowił dla Kasi nie lada wyzwanie. Celem było rozwinięcie jak największej liczby partii mięśniowych. Treningi siłowe stały się dla Kasi ulubioną częścią, pomimo że nigdy nie miała w ręku większego ciężaru niż siatka z zakupami :). Z treningu na trening było widać efekty. Do spalenia była jeszcze spora ilość zbędnego tłuszczu, ale powoli zaczynały uwidaczniać się mięśnie. Po każdej części siłowej przychodził czas na znienawidzoną przez Kasię część cardio. Bieg na bieżni okazał się dużym problemem. Nawet po kilku minutach delikatnego truchtu lub szybkiego marszu, nasza uczestniczka chciała opuścić bieżnię. Na szczęście z wydolnością Kasi było coraz lepiej. Podczas ostatnich treningów Kasia sama podkręcała tempo lub przedłużała bieg. Poza treningami siłowymi i aerobowymi, trenerka wraz z uczestniczką skupiały się raz w tygodniu na treningu obwodowym o dużej intensywności. 10 ćwiczeń, każde trwające ok. 30/40 sekund, całość powtórzona 3 razy. Takie treningi idealnie wpływają na wydolność, są najlepszymi spalaczami tłuszczu, ale jednocześnie nie lada wyzwaniem i zmorą naszej Kasi :). Trening mięśni brzucha odbywał się dwa razy w tygodniu za pomocą piłki gimnastycznej, TRX lub na macie.

13016512_1212477905450103_1987934795_o

Kasia dostała niezły wycisk, jednak zdawała sobie sprawę, że wszystko dzieje się w dobrej wierze i dla jej dobra. Beata- trenerka personalna, pod okiem której trenowała Kasia, wspomina: Pomimo, że podczas treningu mina Kasi była mówiąc delikatnie niemrawa to po każdym treningu uśmiech na jej twarzy wynagradzał wszystko”

 

2 miesiące minęły i co teraz?


metamorfoza

 

Kasia już sama regularnie uczęszcza na siłownie. Wykonuje treningi inspirując się tym, co udało się wypracować w przeciągu 2 miesięcy metamorfozy. Kasia nie odpuściła również tego, co na początku sprawiało jej największą trudność- treningi aerobowe.

Nawyki żywieniowe zmieniły się nie do poznania. Kasia chce być świadoma tego, co je. Zrozumiała, że zdrowe i wartościowe posiłki nie muszą być nudne i niesmaczne. Zdrowe gotowanie może być pyszne!


 

Wyniki 2-miesięcznej akcji metamorfoza z Body Chief:

Początkowa masa ciała 68,3 kg, zawartość tkanki tłuszczowej 34,4%.

Kasia w przeciągu trwania 2- miesięcznej metamorfozy zrzuciła 6kg co daje spadek aż 6,7% tkanki tłuszczowej i masę ciała 63,3 kg.  

Badania przeprowadzone na początku metamorfozy wykazały otyłość, wiek metaboliczny 39 lat oraz dolną granicę nawodnienia.

Po dwóch miesiącach diety, treningów oraz zabiegów wskaźnik budowy ciała zmienił się na sylwetkę “normalną”, wiek metaboliczny spadł do 24 lat, a nawodnienie organizmu weszło w sam środek rekomendowanego zakresu dla zdrowia.

Kasia nie straciła ani kilograma na masie mięśniowej!

Kasia w Klinice Urody Esthetique realizowała serię zabiegów Endermologii LPG w połączeniu z Liposukcją Kawitacyjną Cavi Lipo.
Efekty? Kasia jest lżejsza o 6 kg, osiągnęła wymarzony rozmiar 36, a w obwodach straciła w sumie 25 cm.

kasia pozniej

13407161_1473966459286526_3895995172702139681_n

13446159_1091875524184795_1828458953_o

 

  1. Co było dla Ciebie najtrudniejsze podczas trwania metamorfozy z Body Chief?

Najtrudniejszy był początek – diametralna zmiana z dotychczasowego sposobu życia. Odmówienie sobie wszystkich fast-food’ów, słodyczy, puszeczki coli… Pamiętam, że wtedy miałam myśli, że nie jestem w stanie się tak zmienić. Wydawało się to niewykonalne – do pierwszych widocznych efektów. Potem motywacja skacze do góry, bo już coś się dzieje – ciało zaczyna się zmieniać, wysypiasz się, cera i skóra jest ładniejsza. To wszystko motywuje do dalszej pracy.


2. Ile razy w Twojej głowie zrodziło się pytanie „nie dam rady”, „nie mogę”, „po co ja to robię”?

Tylko na początku miałam takie myśli – że nie dam rady utrzymać diety, przecież nigdy niczego sobie nie odmawiałam…  bałam się treningów pod względem wydolności, że padnę i nie wstanę… Fakt, że w połowie metamorfozy był moment, że przestałam czuć zmiany, czułam się ociężała, zmęczona i rzeczywiście miałam 3-dniową zniżkę formy. Ale wtedy do akcji wkroczyli wszyscy znajomi, rodzina, Beata na treningach, pani Bogusia na zabiegach, Monika podczas wizyty – i dali kopa do pracy dalej :)


 

3. Czy zamierzasz dalej prowadzić aktywny styl życia połączony z odpowiednio zbilansowaną dietą?
Zdecydowanie tak – pierwsze kilka dni po diecie trochę sobie odpuściłam pod względem jedzenia w restauracjach, mimo to jednak starałam się wybierać jedzenie mądrze, nie jeść obfitych posiłków zbyt późno itd. Natomiast teraz mam specjalny segregator z przepisami, dodatkowo na każdy tydzień drukuje sobie wcześniej przygotowane menu i jem ustalone dania. Trzymam się 5 posiłków (max. 2 owocowe, 3 konkretne), pije tylko wodę (raz spróbowałam wypić puszkę coli… nie da się tym zaspokoić pragnienia i jednak jest bardzo słodka, chociaż kiedyś nie było dla mnie takiego określenia :-) ), wyznaczyłam sobie zasady jeśli chodzi o małe cheat- meale, dodatkowo 2 razy w tygodniu chodzę na siłownię, w domu ćwiczę 2 razy + wyjście na bieganie, w soboty rano basen i 4 treningi jeździeckie.

 


 

4. Jak dieta od Body Chief, treningi w Fabryce Formy w Green Point, zabiegi w Klinice Urody Esthetique wpłynęły na Twoje samopoczucie?

Poczułam różnicę jeśli chodzi o sen – budziłam się wypoczęta, jakość snu była o wiele lepsza. Na początku co prawda byłam zmęczona w ciągu dnia, trochę głodna przez pierwsze dni, ale później – zdecydowanie się przyzwyczaiłam i było już bardzo dobrze.


 

5. Jaka potrawa/ potrawy od Body Chief szczególnie przypadły Ci do gustu?

Chyba nie będzie zaskoczeniem, jeśli powiem, że pudding czekoladowy z musem malinowym :-) Ratował mnie z depresji od czekolady!! A tak całkiem serio – śniadania… pasty z soczewicy, jajeczne, pasztet z dzika… Sałatki, dip wasabi, papryka faszerowana kuskusem. No i podwieczorki :-)


 

6. Czy jesteś zadowolona z efektów metamorfozy?

Jestem bardzo zadowolona. Wiem, że pewnie mogłam więcej – np. zmniejszyć jeszcze kaloryczność, ćwiczyć więcej we własnym zakresie w domu – ale chyba nie można przegiąć w drugą stronę. Najbardziej jestem zadowolona z pozbycia się zbędnego tłuszczu wokół narządów wewnętrznych – jednak jest to bardzo ważne dla zdrowia, oraz pozbycia się 6 kg tłuszczu ogółem, bo jakoś tak lżej człowiekowi się robi 😉 No i dopinam się w rozmiar 36… a powoli zaczynałam mieć 40, bo 38 była już ciasnawa…

Nadal jednak działam, pozbywam się „maćka” z brzucha, bo jeszcze coś tam zostało, chce się trochę bardziej zarysować – także ciągle działam :)


 

Czytaj więcej

ciastko

Zdrowe słodkości

 

Zdrowe słodkości

Czy to w ogóle możliwe? Z hasłem desery kojarzą nam się pączki, lody z dodatkiem bitej śmietany, batony, ciastka oraz cukierki, w które obfitują sklepowe półki. Panująca obecnie moda na zdrowy styl życia zmienia nasz tok myślenia. Wiele osób rezygnuje z tradycyjnych słodyczy na rzecz zdrowszych, choć równie smacznych zamienników.


 

Zdrowe słodkości- to zarówno możliwe jak i pożyteczne!

Tradycyjna, niezbilansowana dieta dla wielu osób staje się przeżytkiem. Jesteśmy coraz bardziej świadomi faktu, że odżywanie ma ogromne znaczenie na funkcjonowanie organizmu. Chcemy wiedzieć, co jemy i w jaki sposób codzienna dieta na nas wpływa.
Zdrowe desery skierowane są w szczególności osobom dbającym o sylwetkę, na redukcji lub cukrzykom. Jednak zdrowe zamienniki polecane są każdemu, kto chce zmienić swoje życie na lepsze i poprzez dietę zadbać o zdrowie i samopoczucie.
Wielu z nas nie potrafi odmówić sobie łakoci. I na szczęście wcale nie jest to koniecznością! Tradycyjne słodycze to tak zwane puste kalorie, które są pozbawione składników odżywczych. Zdrowe słodkości to całkowite przeciwieństwo. Ich zadaniem jest połączenie „dobrego z pożytecznym”. Mają zapewnić przyjemność dla naszego podniebienia z jednoczesnym dostarczeniem cennych składników, które mają pozytywny wpływ na nasz organizm. Nie oznacza to jednak, że zdrowe słodycze możemy spożywać bez umiaru ponieważ bardzo często posiadają wysoką kaloryczność.
Nawet zdrowe cukry powinny być włączane do diety w zastępstwie za posiłek, dobrze spiszą się jako propozycja na II śniadanie lub podwieczorek. Niektóre ze zdrowych słodyczy nie zawierają dostatecznej ilości wartościowych składników, ale możemy zdecydować się na nie ze względu na niską zawartość cukru lub stosunkowo niską kaloryczność.

Co wybrać zamiast cukru?
Zdrowych alternatyw pojawia się w sklepach coraz więcej. Chodzi zarówno o gotowe przekąski, jak i produkty, z których jesteśmy w stanie samodzielnie przygotować coś pysznego. Są one dostępne nie tylko w sklepach ze zdrową żywnością lub żywnością ekologiczną. W zwykłym sklepie i na ryneczku także znajdziemy bogaty asortyment zdrowych przekąsek i słodkości, które są niskokaloryczne oraz dużo zdrowsze od tradycyjnego białego cukru. Najlepszymi substytutami są: świeże i suszone owoce lub zdrowe zamienniki cukru typu stewia, ksylitol, syrop daktylowy lub z agawy. Zdrowe desery zaspokajają potrzebę słodkiego smaku poprzez włączenie do nich naturalnie słodkich owoców, z których pochodzi cukier owocowy- fruktoza.
Świeże i suszone owoce zawierają naturalną słodycz, poza tym są źródłem składników mineralnych, witamin oraz antyoksydantów. Przygotowując zdrowe desery zamiast cukru najlepiej jest wykorzystać dojrzałe banany, ananasa, starte jabłka czy gruszki. Świetnie komponują się w musach, koktajlach lub zdrowych wypiekach. Z suszonych owoców znakomitymi zamiennikami cukru są daktyle, rodzynki, żurawina, figi oraz nasza rodzima śliwka. Można z nich zrobić pastę (poprzez moczenie i dokładne zmiksowanie) lub dodawać w całości, na przykład do owsianki. Należy jednak pamiętać, że większość owoców suszonych jest utrwalana środkami konserwującymi, dlatego należy wybierać produkty niesiarkowane.
Jednym ze zdrowych zamienników stosowanych w produktach spożywczych jest stewia. Jest to naturalny słodzik wytwarzany z liści rośliny Steviarebaudiana. Jest 150-300 razy słodsza od cukru i prawie bezkaloryczna. Stanowi bogate źródło witaminy C oraz witamin z grupy B. Zawiera wiele składników mineralnych, np. magnez, żelazo, wapń. Charakteryzuje się niskim indeksem glikemicznym i poprawia tolerancję glukozy, dzięki czemu jest bezpieczna dla osób z cukrzycą. Nie zmienia ona swoich właściwości pod wpływem wysokiej temperatury, dlatego nadaje się do słodzenia ciepłych napojów.
Innym zdrowym zamiennikiem białego cukru jest ksylitol. To również naturalny słodzik pozyskiwany z brzozy (cukier brzozowy). Jest równie słodki jak cukier, ale zawiera prawie dwukrotnie mniej kalorii. Ksylitol hamuje łaknienie na słodkie przekąski i węglowodany, przez co jest zalecany dla osób z cukrzycą i na dietach redukcyjnych.

Zadbaj o zdrowie!
Jesteśmy w stanie w bardzo prosty sposób zadbać o nasze zdrowie stosując substytuty białego cukru. Spożywanie go w nadmiernych ilościach może prowadzić do rozwoju wielu chorób dieto-zależnych, takich jak otyłość, cukrzyca lub zaburzenia układu krążenia. Nadmiar cukru może również wpływać na nasze samopoczucie. Poprzez duże wahania stężenia glukozy we krwi, które niekorzystanie wpływają na układ nerwowy powodując spadki nastroju, senność oraz brak koncentracji.
Dzięki zwiększającej się świadomości społeczeństwa na temat odżywiania, rynek spożywczy jest coraz bardziej bogaty w funkcjonalne i zdrowe produkty. Każdy znajdzie coś dla siebie uwzględniając indywidualne preferencje smakowe. Ponadto jesteśmy w stanie zarówno zaopatrzyć się w gotowe produkty, prosto do spożycia, jak i przygotować coś samemu. Może być jednocześnie zdrowo, pysznie, kolorowo, a także niewielkim kosztem i nakładem pracy.

Koniecznie wprowadźcie zdrowe zamienniki do swojej diety! Wasze podniebienie będzie usatysfakcjonowane i nie odczujecie wyrzutów sumienia. Słodycze w zdrowszym wydaniu to jednoczesne dostarczenie uniesień smakowych i dbanie zarówno o zdrowie jak i sylwetkę.

Nasze propozycje na zdrowe słodycze:
(wszystkie wyżej wymienione propozycje są wegańskie i bezglutenowe)
PUDDING CHIA Z MUSEM Z MANGO
200ml Mleczka kokosowego
100g Mango (około 1/2 sztuki)
50ml Wody
20g Nasion CHIA (około 2 łyżki)
1 łyżeczka agaru (żelatyna roślinna)

Mleczko kokosowe wraz z nasionami CHIA zagotować, następnie dodać agar i kontynuować gotowanie przez kolejne 5 minut od czasu do czasu mieszając. Po ściągnięciu z ognia całość przełożyć do zimnego naczynia i wstawić na minimum 30 minut do lodówki. W międzyczasie mango zmiksować za pomocą ręcznego blendera. Gęstość musu kontrolować za pomocą ilości dodanej wody. Przygotowany mus nałożyć bezpośrednio na zastygniętą warstwę z mleczka kokosowego.

GALARETKA POMARAŃCZOWA ZE ŚWIEŻO WYCIŚNIĘTYM SOKIEM POMARANCZOWYM Z TRUSKAWKAMI
250ml Świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
1 łyżeczka agaru (żelatyna roślinna)
100g Truskawek (około 8 sztuk)
Świeżo wyciskany sok z pomarańczy zagotować, następnie dodać agar i kontynuować gotowanie przez kolejne 5 minut od czasu do czasu mieszając. Po ściągnięciu z ognia dodać truskawki , całość przełożyć do zimnego naczynia i wstawić na minimum 30 minut do lodówki.

AMARANTUSKI Z SUSZONĄ ŻURAWINĄ I BANANEM (propozycja włączana do wszystkich diet BCH w ramach podwieczorku)
100g Banana (około 1 sztuka)
20g Żurawiny suszonej (około 2 łyżki)
20g Amarantusa ekspandowanego (około 4 łyżki)
Banana rozgnieść za pomocą widelca i połączyć z amarantusem ekspandowanym i suszoną żurawiną. Z powstałej masy uformować niezbyt duże ciastka, ułożyć je na blaszcze wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasteczka piec w piekarniku rozgrzanym do 180⁰C przez 20 minut. Po wyciągnięciu dobrze
przestudzić.

MUFFINKI Z KASZĄ JAGLANĄ
0,5 kg startego jabłka (około 3 sztuki)
175g suchej kaszy jaglanej
100g banana (około 1 sztuka)
10 sztuk daktyli suszonych
25g płatków migdałowych (około 3 łyżki)
Daktyle zalać wodą do poziomu i odstawić na 10 minut. Banana zmiksować z daktylami wraz z wodą, w międzyczasie zetrzeć jabłko na tarce i ugotować kaszę jaglaną. Wszystkie składniki połączyć ze sobą, powstałą masę przełożyć do formy od muffinów. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180⁰C przez 50 minut.

Czytaj więcej

musli skal

Dietetyczne pułapki – produkty light i 0% tłuszczu

Na sklepowych półkach pojawia się coraz więcej produktów opisanych hasłami „light”, „0%” czy „slim”, które próbują przyciągnąć nas ograniczoną ilością soli, tłuszczów i cukru, a przez to – według ich zapewnień – mniej kalorycznym i zdrowszym składem. Możemy je spotkać m.in. wśród nabiału i mięsa, pieczywa oraz napojów. To, co wiemy o nich na pewno to fakt, że są droższe. Ale czy rzeczywiście są lepsze dla zdrowia i sylwetki?

(więcej…)

Czytaj więcej

nuts skal

Sposoby na podjadanie

Jednym z głównych zagrożeń dla przestrzegania diety jest pokusa podjadania. Kilka kostek czekolady, garść czipsów czy ciasteczko do kawy, po które sięgamy z przyzwyczajenia, nudów lub jako nagrodę sprawia, że nawet jeśli dieta jest odpowiednio zbilansowana i dostosowana kalorycznością do naszych potrzeb, nie pozwoli nam osiągnąć zamierzonych rezultatów. Dlatego za każdym razem gdy najdzie nas ochota na niezdrowe „małe co nieco” warto przypomnieć sobie dlaczego się odchudzamy i wyobrazić sobie efekt jaki chcemy osiągnąć. Pomocne może być też zidentyfikowanie sytuacji sprzyjających podjadaniu i stawienie czoła pokusom.

(więcej…)

Czytaj więcej