Akcja „Metamorfoza z Body Chief” dobiegła końca!

Poznajcie Kasię- uczestniczkę akcji „Metamorfoza z Body Chief”.

Ma 24 lata i właśnie spełnia swoje cele i marzenia!

kasia bluza

Na facebook`owej stronie ogłosiliśmy casting do 2 miesięcznej akcji „Metamorfoza z Body Chief”, w przebieg której zaangażowana była Klinika Urody Esthetique oraz centrum fitness Fabryka Formy Green Point.

Spośród sporej ilości zgłoszeń wybraliśmy 8 osób, które zostały zaproszone na spotkanie z dietetykiem i trenerem personalnym w siedzibie Body Chief. Metamorfozie mogła zostać poddana tylko jedna osoba, a wybór idealnego kandydata/kandydatki nie należał do najprostszych.

 

Dlaczego Kasia?

torbaDo wysłania zgłoszenia namówiła ją koleżanka z biura (w tym miejscu jako Team Body Chief chcieliśmy bardzo podziękować koleżance!)

Kasia już na samym początku ujęła nas swoja pozytywną energią, determinacją oraz sporym zaangażowaniem. Jej nastawienie nie zmieniało się aż do samego końca akcji Metamorfoza z Body Chief.

Kasia na co dzień jest osobą aktywną. Dzielnie łączy pracę w biurze oraz studia. Mimo natłoku codziennych obowiązków znajduje czas na pasję- jazdę konną. Swojemu hobby poświęca od 60 do 120 minut, 3 razy w tygodniu. Podczas trwania metamorfozy jazda konna nie zeszła na drugi plan. Uzupełniliśmy jej popołudnia w treningi personalne i biegowe, oraz serię zabiegów w Klinice Urody Esthetique.

IMG_0572

Kasia nadwyżkę kilogramową uzbierała na przestrzeni dwóch ostatnich lat. Jej regularna masa ciała, w której czuje się najlepiej to 62 kg. Momentami, jej waga dochodziła nawet do 70kg, przy wzroście 164cm. Waga wychodząca ponad normę najprawdopodobniej była związana ze zmianą trybu życia- przede wszystkim ze zmniejszeniem aktywności fizycznej, jaką w pierwszych 3 latach studiów fundowały jej zajęcia na poznańskim AWF-ie. Siedzący tryb pracy również zrobił swoje. Ponadto Kasi brakowało także konsekwencji w prowadzeniu odpowiedniego dnia żywieniowego- nie przestrzeganie pór posiłków oraz brak zbilansowanej diety. Gotowanie zawsze Kasi sprawiało przyjemność, lubiła smacznie zjeść, ale niekoniecznie zdrowo. Jej codzienność uzupełniały słodzone napoje.

IMG_20160406_090605_HDRKasia postanowiła wziąć sprawę w swoje ręce! A raczej powierzyć opiekę nad sobą profesjonalistom. Uznała, że metamorfoza z Body Chief będzie idealnym pomysłem, aby zmotywować samą siebie do działania!

Po upływie 2 miesięcy Kasia stawia sprawę jasno: „moje nawyki żywieniowe zmieniły się na zawsze! Wiem też, jak ważna i potrzebna dla mojego zdrowia, samopoczucia i wymarzonej sylwetki jest aktywność fizyczna i odpowiednia dieta. Już nigdy z tego nie zrezygnuję.”

IMG_20160406_090522_HDR

3,2,1…START!

Podczas 2 miesięcznej przemiany Kasia stosowała dietę STANDARD 1500 kcal. Swoje zestawy z posiłkami otrzymywała przez dokładnie 32 dni (dieta dotyczyła również weekendów).

IMG_0578Spotkania z dietetykiem odbywały się regularnie co 2 tygodnie. Na konsultacji poruszane były kwestie dotyczące atrakcyjności diety, samopoczucia, kaloryczności potraw. Na każdym spotkaniu wykonywane były pomiary za pomocą profesjonalnego analizatora składu ciała TANITA- dzięki któremu można monitorować ogólną masę ciała, zawartość tkanki tłuszczowej, wodę, masę mięśniową wiek metaboliczny, tłuszcz wisceralny oraz masę kostną.

Spotkania z trenerem personalnym odbywały się 3 razy w tygodniu, a 2 razy w tygodniu Kasia biegała we własnym zakresie po ok. 45 min. Pomimo studiów na Akademii Wychowania Fizycznego, Kasia NIGDY nie ćwiczyła na siłowni i nie miała do czynienia ze sprzętem, na którym pracowała na siłowni. Mimo to, Kasia szybko opanowała technikę poszczególnych ćwiczeń, nie miała problemów z równowagą i stabilizacją. Naszą trener czekało miłe zaskoczenie :). Już od pierwszego treningu Kasia nie tylko załapała bakcyla, ale także sumiennie i dokładnie powtarzała prezentowane ćwiczenia. Każdy trening rozpoczynał się 10/15 minutową stabilizacją przy użyciu piłki gimnastycznej w celu wzmocnienia mięśni brzucha, pleców oraz mięśni przy kręgosłupie. Kolejnym etapem treningu była rozgrzewka, a następnie trening właściwy. Każdy był inny, przez co za każdym razem stanowił dla Kasi nie lada wyzwanie. Celem było rozwinięcie jak największej liczby partii mięśniowych. Treningi siłowe stały się dla Kasi ulubioną częścią, pomimo że nigdy nie miała w ręku większego ciężaru niż siatka z zakupami :). Z treningu na trening było widać efekty. Do spalenia była jeszcze spora ilość zbędnego tłuszczu, ale powoli zaczynały uwidaczniać się mięśnie. Po każdej części siłowej przychodził czas na znienawidzoną przez Kasię część cardio. Bieg na bieżni okazał się dużym problemem. Nawet po kilku minutach delikatnego truchtu lub szybkiego marszu, nasza uczestniczka chciała opuścić bieżnię. Na szczęście z wydolnością Kasi było coraz lepiej. Podczas ostatnich treningów Kasia sama podkręcała tempo lub przedłużała bieg. Poza treningami siłowymi i aerobowymi, trenerka wraz z uczestniczką skupiały się raz w tygodniu na treningu obwodowym o dużej intensywności. 10 ćwiczeń, każde trwające ok. 30/40 sekund, całość powtórzona 3 razy. Takie treningi idealnie wpływają na wydolność, są najlepszymi spalaczami tłuszczu, ale jednocześnie nie lada wyzwaniem i zmorą naszej Kasi :). Trening mięśni brzucha odbywał się dwa razy w tygodniu za pomocą piłki gimnastycznej, TRX lub na macie.

13016512_1212477905450103_1987934795_o

Kasia dostała niezły wycisk, jednak zdawała sobie sprawę, że wszystko dzieje się w dobrej wierze i dla jej dobra. Beata- trenerka personalna, pod okiem której trenowała Kasia, wspomina: Pomimo, że podczas treningu mina Kasi była mówiąc delikatnie niemrawa to po każdym treningu uśmiech na jej twarzy wynagradzał wszystko”

 

2 miesiące minęły i co teraz?


metamorfoza

 

Kasia już sama regularnie uczęszcza na siłownie. Wykonuje treningi inspirując się tym, co udało się wypracować w przeciągu 2 miesięcy metamorfozy. Kasia nie odpuściła również tego, co na początku sprawiało jej największą trudność- treningi aerobowe.

Nawyki żywieniowe zmieniły się nie do poznania. Kasia chce być świadoma tego, co je. Zrozumiała, że zdrowe i wartościowe posiłki nie muszą być nudne i niesmaczne. Zdrowe gotowanie może być pyszne!


 

Wyniki 2-miesięcznej akcji metamorfoza z Body Chief:

Początkowa masa ciała 68,3 kg, zawartość tkanki tłuszczowej 34,4%.

Kasia w przeciągu trwania 2- miesięcznej metamorfozy zrzuciła 6kg co daje spadek aż 6,7% tkanki tłuszczowej i masę ciała 63,3 kg.  

Badania przeprowadzone na początku metamorfozy wykazały otyłość, wiek metaboliczny 39 lat oraz dolną granicę nawodnienia.

Po dwóch miesiącach diety, treningów oraz zabiegów wskaźnik budowy ciała zmienił się na sylwetkę “normalną”, wiek metaboliczny spadł do 24 lat, a nawodnienie organizmu weszło w sam środek rekomendowanego zakresu dla zdrowia.

Kasia nie straciła ani kilograma na masie mięśniowej!

Kasia w Klinice Urody Esthetique realizowała serię zabiegów Endermologii LPG w połączeniu z Liposukcją Kawitacyjną Cavi Lipo.
Efekty? Kasia jest lżejsza o 6 kg, osiągnęła wymarzony rozmiar 36, a w obwodach straciła w sumie 25 cm.

kasia pozniej

13407161_1473966459286526_3895995172702139681_n

13446159_1091875524184795_1828458953_o

 

  1. Co było dla Ciebie najtrudniejsze podczas trwania metamorfozy z Body Chief?

Najtrudniejszy był początek – diametralna zmiana z dotychczasowego sposobu życia. Odmówienie sobie wszystkich fast-food’ów, słodyczy, puszeczki coli… Pamiętam, że wtedy miałam myśli, że nie jestem w stanie się tak zmienić. Wydawało się to niewykonalne – do pierwszych widocznych efektów. Potem motywacja skacze do góry, bo już coś się dzieje – ciało zaczyna się zmieniać, wysypiasz się, cera i skóra jest ładniejsza. To wszystko motywuje do dalszej pracy.


2. Ile razy w Twojej głowie zrodziło się pytanie „nie dam rady”, „nie mogę”, „po co ja to robię”?

Tylko na początku miałam takie myśli – że nie dam rady utrzymać diety, przecież nigdy niczego sobie nie odmawiałam…  bałam się treningów pod względem wydolności, że padnę i nie wstanę… Fakt, że w połowie metamorfozy był moment, że przestałam czuć zmiany, czułam się ociężała, zmęczona i rzeczywiście miałam 3-dniową zniżkę formy. Ale wtedy do akcji wkroczyli wszyscy znajomi, rodzina, Beata na treningach, pani Bogusia na zabiegach, Monika podczas wizyty – i dali kopa do pracy dalej :)


 

3. Czy zamierzasz dalej prowadzić aktywny styl życia połączony z odpowiednio zbilansowaną dietą?
Zdecydowanie tak – pierwsze kilka dni po diecie trochę sobie odpuściłam pod względem jedzenia w restauracjach, mimo to jednak starałam się wybierać jedzenie mądrze, nie jeść obfitych posiłków zbyt późno itd. Natomiast teraz mam specjalny segregator z przepisami, dodatkowo na każdy tydzień drukuje sobie wcześniej przygotowane menu i jem ustalone dania. Trzymam się 5 posiłków (max. 2 owocowe, 3 konkretne), pije tylko wodę (raz spróbowałam wypić puszkę coli… nie da się tym zaspokoić pragnienia i jednak jest bardzo słodka, chociaż kiedyś nie było dla mnie takiego określenia :-) ), wyznaczyłam sobie zasady jeśli chodzi o małe cheat- meale, dodatkowo 2 razy w tygodniu chodzę na siłownię, w domu ćwiczę 2 razy + wyjście na bieganie, w soboty rano basen i 4 treningi jeździeckie.

 


 

4. Jak dieta od Body Chief, treningi w Fabryce Formy w Green Point, zabiegi w Klinice Urody Esthetique wpłynęły na Twoje samopoczucie?

Poczułam różnicę jeśli chodzi o sen – budziłam się wypoczęta, jakość snu była o wiele lepsza. Na początku co prawda byłam zmęczona w ciągu dnia, trochę głodna przez pierwsze dni, ale później – zdecydowanie się przyzwyczaiłam i było już bardzo dobrze.


 

5. Jaka potrawa/ potrawy od Body Chief szczególnie przypadły Ci do gustu?

Chyba nie będzie zaskoczeniem, jeśli powiem, że pudding czekoladowy z musem malinowym :-) Ratował mnie z depresji od czekolady!! A tak całkiem serio – śniadania… pasty z soczewicy, jajeczne, pasztet z dzika… Sałatki, dip wasabi, papryka faszerowana kuskusem. No i podwieczorki :-)


 

6. Czy jesteś zadowolona z efektów metamorfozy?

Jestem bardzo zadowolona. Wiem, że pewnie mogłam więcej – np. zmniejszyć jeszcze kaloryczność, ćwiczyć więcej we własnym zakresie w domu – ale chyba nie można przegiąć w drugą stronę. Najbardziej jestem zadowolona z pozbycia się zbędnego tłuszczu wokół narządów wewnętrznych – jednak jest to bardzo ważne dla zdrowia, oraz pozbycia się 6 kg tłuszczu ogółem, bo jakoś tak lżej człowiekowi się robi 😉 No i dopinam się w rozmiar 36… a powoli zaczynałam mieć 40, bo 38 była już ciasnawa…

Nadal jednak działam, pozbywam się „maćka” z brzucha, bo jeszcze coś tam zostało, chce się trochę bardziej zarysować – także ciągle działam :)


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *