Ania nie do poznania!

Chyba każdy z nas w swoim życiu myślał kiedyś o zmianie swojego wyglądu. Plan na to zazwyczaj był prosty: zmienić nawyki żywieniowe i zwiększyć aktywność fizyczną. Prosty niestety tylko w teorii, ponieważ większość z tych planów nie ewoluowała w działanie. Tak to już jest, że potrzebujemy nie tylko silnej motywacji, ale równie często dobrego motywatora.

Szansa na sukces
IMG_7646

Doskonale o tym wiemy, dlatego już po raz trzeci postanowiliśmy pomóc spełnić czyjeś marzenia i zaprosić do metamorfozy z Body Chief. Tym razem bohaterką przemiany była 34 letnia Ania, młoda mama dwóch synów. Każda z mam wie, że poświęcając się wychowaniu swoich dzieci, bardzo trudno jest o znalezienie czasu dla siebie. Często więc w takich sytuacjach żywimy się nieregularnie, nie znajdujemy czasu na przygotowywanie sobie zdrowych posiłków, o ile znajdziemy go na przygotowanie jakichkolwiek. Nasze wcześniejsze aktywności sportowe też często odkładane są na półkę niczym książka, która leży zapomniana, zbierając tylko coraz grubszą warstwę kurzu. W podobnej sytuacji znalazła się nasza bohaterka. Przyszedł jednak moment, w którym stwierdziła, że musi coś z tym zrobić. Szczęśliwie zbiegło się to w czasie z naszymi poszukiwaniami osób to III edycji metamorfozy, dzięki czemu realizacja planów była o wiele łatwiejsza.

Efekt WOW!

Dwumiesięczny projekt z pewnością nie był dla Ani łatwy, ale jego efekty okazały się rewelacyjne! Oprócz stosowanie naszej diety, uczestniczka regularnie ćwiczyła pod okiem trenerów w klubie
36 minut WestPoint oraz poddawała się zabiegom pielęgnacyjnym w klinice urody Esthétique. Rezultaty, jakie osiągnęła, mówią same za siebie.

  • utrata masy ciała z 91 kg na 84,2 kg
  • zmniejszenie tkanki tłuszczowej o 7 kg
  • zniwelowanie tłuszczu wisceralnego z 8,5 na 6,5 a w efekcie zmniejszenie ryzyka chorób naczyniowo-sercowych
IMG_5929
Nowe życie

Jak metamorfoza wpłynęła na życie Ani? Co było najtrudniejsze? Możecie przeczytać o tym poniżej.

Co było dla Ciebie najtrudniejsze podczas trwania metamorfozy z Body Chief?

Najtrudniejsze było pogodzenie wszystkiego. Na czas treningów i zabiegów moja mama lub siostry opiekowały się moimi synkami. Cały czas byliśmy w rozjazdach. Bardzo się cieszę, że dobrze to znieśli
i za bardzo nie odczuli braku typowych wakacji.

Dumna jestem z samej siebie, że mimo niedzielnych obiadów u teściów trzymałam się diety
i przywoziłam swoje pudełka.

Ile razy w Twojej głowie zrodziło się pytanie „nie dam rady”, „nie mogę”, „po co ja to robię”?

Po pierwszych 5 tygodniach, kiedy opadły emocje i tak naprawdę wkroczyła już rutyna, miałam chwile zawahania. Ale tylko chwile. Dla mnie „akcja metamorfoza” to była ostatnia deska ratunku. Wiedziałam, że albo teraz albo już zawsze będę gruba. Zdawałam sobie sprawę, że sama bez pomocy nie dam sobie rady z zrzuceniem kilogramów. Dużo wsparcia otrzymałam tez od najbliższych, którzy widząc moje gorsze dni, dodawali mi otuchy.

Czy zamierzasz dalej prowadzić aktywny styl życia połączony z odpowiednio zbilansowaną dietą?

Tak jak najbardziej. Akcja Metamorfoza to dla mnie i mojej rodziny nowy początek.

Jaka potrawa/ potrawy od Body Chief szczególnie przypadły Ci do gustu?

Nie będę ukrywać, że najbardziej słodkie przekąski – ciasto jogurtowe, sernik czy brownie – poezja smaku, mimo że w wersji dietetycznej. Bardzo lubiłam tez jak pojawiały się na obiad burgery.

Czy jesteś zadowolona z efektów metamorfozy?

Bardzo jestem zadowolona z efektów – miałam cel i udało mi się go osiągnąć.