blood-pressure-1006790

Nadciśnienie tętnicze, jak je zwalczyć?

17 maja to między innymi dzień urodzin Czesława Langa i Oliviera Janiaka. Tego dnia jest też inne, dużo bardziej istotne święto. Zwłaszcza z punktu widzenia naszego zdrowia. Mowa oczywiście o Światowym Dniu Nadciśnienia Tętniczego, które każdego roku jest powodem śmierci blisko 10 milionów osób na świecie. Skąd się w ogóle bierze, czym grozi i jak z nim walczyć?

Co to w ogóle jest?

Terminem „nadciśnienie tętnicze” określamy stan, w którym ciśnienie skurczowe sięga wartości ≥140mmHg, a rozkurczowe ≥90mmHg. Nie zawsze oba te parametry wychodzą poza zakres prawidłowych ciśnień, jednak już podwyższenie jednego z nich stanowi podstawę do rozpoznania nadciśnienia. Czyli pisząc najprościej jak się da – jeśli któryś z wyników po zmierzeniu sobie ciśnienia pokazuje więcej niż 140/90 – powinna zapalić Ci się lampka ostrzegawcza.

Skąd się to bierze?

U zdecydowanej większości społeczeństwa nie da się wskazać jednej, konkretnej przyczyny choroby. Takie nadciśnienie nazywane jest wówczas pierwotnym. Czynniki, które je powodują można podzielić na dwie grupy: niemodyfikowalne (między innymi rasa, płeć, wiek, czynniki genetyczne, niska masa urodzeniowa) oraz modyfikowalne (długotrwały stres o charakterze przewlekłym, nadmierna masa ciała, niski stopień aktywności fizycznej, palenie wyrobów tytoniowych, picie alkoholu czy nieodpowiednia dieta). O ile na te pierwsze nie mamy wpływu, to w przypadku tych drugich już zdecydowanie tak. Jeśli więc chcesz uniknąć tej choroby, powinieneś mieć to na uwadze.

Cichy zabójca

Nadciśnienie tętnicze to choroba, która przez bardzo długi czas może przebiegać bezobjawowo. Jej skutki widoczne są często późno, kiedy nasz organizm jej już w poważnym stanie. W Polsce na nadciśnienie choruje ponad 10 milionów osób, z czego około 3,5 miliona nie wie, że tak jest, a drugie tyle jest niewłaściwie leczona. Dane te są przerażające i pokazują, że można z całą stanowczością zaliczyć je jako chorobę cywilizacyjną. Dlatego jednym z najważniejszych czynników zapobiegającym rozwojowi tej choroby jest profilaktyka, polegająca na regularnym dokonywaniu pomiarów swojego ciśnienia. Pamiętaj o tym, jeśli jeszcze tego nie robisz.

Zmień się!

Musisz wiedzieć, że nadciśnienie tętnicze to choroba, której nie da się wyleczyć (poza przypadkami, gdy nie ma ona pierwotnego charakteru, a wtórny, spowodowany inną chorobą). Dlatego jeśli nie chcesz leczyć się do końca życia, codziennie połykając specjalne tabletki, zmień swój styl funkcjonowania. Osoby, które zachorowały, muszą to zrobić, a Ty? Ty jedynie możesz. Wybierz więc właściwie. Sam wiesz jak.

Minimalizuj

Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz. – pisał w swojej fraszce Jan Kochanowski. Bądź sprytniejszy i nie czekaj, żeby przekonać się jak to jest. Minimalizuj ryzyko. Wprowadź 4 zmiany w swoim życiu, które pomogą Ci uniknąć pojawienia się nadciśnienia. Jakie? Po pierwsze zadbaj o to, żeby masa Twojego ciała mieściła się w prawidłowej normie BMI. Po drugie, zwiększ swoją aktywność fizyczną. Nie musisz od razu zapisywać się na maraton, ale na początku szybkie półgodzinne spacery albo wycieczki rowerowe po okolicy będą dobrym pomysłem. Po trzecie, rzuć palenie! Koniecznie. Jeśli palisz okazjonalnie, postaraj się tego nie robić. Jeśli nałogowo, zrób wszystko, żeby stopniowo uwolnić się od uzależnienia. Ogranicz też wypijany alkohol, który zwłaszcza w dużych ilościach przyczynia się występowania nadciśnienia. I w końcu po czwarte, zmień swoją dietę. W jaki sposób i czego unikać? O tym poniżej.

Sól = ból

Sól, ze względu na zawartość sodu, to składnik żywności znacznie wpływający na ciśnienie krwi. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca ograniczenie dziennego spożycia soli do 5g wśród wszystkich grup wiekowych. A jak to wygląda w rzeczywistości? Globalna średnia spożycia sodu, na podstawie badań przeprowadzonych w 187 krajach, wyniosła w 2010 roku 3,95 g sodu na dzień (9,87 gram soli), czyli blisko dwa razy więcej, niż ilości rekomendowane przez WHO. Widać wyraźnie, że problem jest poważny. Kłopoty z nadmiarem sodu związane są głównie z opcjonalnym, dodatkowym stosowaniem soli podczas procesu przygotowywania potraw (np. w czasie gotowania) lub w formie doprawiania gotowego dania na talerzu. Nie można jednak zapominać również o tym, że na drodze przemysłowej, w procesie przetwarzania pożywienia, chlorek sodu dodawany jest do produktów dostępnych później na sklepowych półkach. Gdzie znajdziemy go najwięcej? Przede wszystkim w pieczywie, konserwach, płatkach śniadaniowych, wędlinach, wyrobach cukierniczych oraz wszelkiego rodzaju „fast foodach”.

Potas warty złota

Rolę odpowiedniego poziomu spożycia potasu wraz z codzienną dietą podkreśla się w znaczeniu profilaktyki wtórnej nadciśnienia. W wielu badaniach klinicznych udowodniono, że u osób z niedużym nadciśnieniem tętniczym podwyższenie poziomu potasu skutkuje obniżeniem ciśnienia krwi. Musisz też pamiętać, że w przypadku leczenia nadciśnienia lekami, najczęściej stosuje są diuretyki. Są to farmaceutyki wpływające na wydalanie wody oraz sodu wraz moczem. Przy okazji tracony jest także potas. Warto zatem zadbać o dietę bogatą we wspomniany pierwiastek. Jak to zrobić? Przede wszystkim wprowadzić do swojej diety takie produkty jak: kakao, suszone morele, białą fasolę, pestki dyni, natkę pietruszki, kaszę gryczaną, ziemniaki, brokuły i banany. Jak widzisz tych produktów jest sporo, więc na pewno znajdziesz coś co lubisz.

To jak, od dziś zmieniasz swoje życie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *