Slider blog B

Sezon na zielone: bób w roli głównej

Począ­tek lata to dla wielu z nas zde­cy­do­wa­nie naj­smacz­niej­szy okres w ciągu roku. Szcze­gól­nie pod­czas tej pory roku wycho­dząc na zakupy można skorzy­stać z bogac­twa świe­żych owo­ców i warzyw dostęp­nych na lokal­nych stra­ga­nach. Już w czerwcu w skle­pach i na targo­wi­skach możemy zna­leźć bób, ale dla­czego spo­śród tak wiel­kiej gamy dostęp­nych warzyw i owo­ców zde­cy­do­wać się wła­śnie na to warzywo?

Co nam daje bób?
Bób należy do roślin strącz­ko­wych, ogól­nie dostęp­nych na rynku pol­skim. Choć możemy dostać go prak­tycz­nie przez cały rok w for­mie mro­żo­nej w super­mar­ke­cie, wielu z nas woli przejść się w okre­sie let­nim na pobli­ski baza­rek, aby nacie­szyć się świe­żo­ścią, która daje mam gwa­ran­cje dobrego smaku.

To zie­lone warzywo ma w sobie wiele war­to­ści odżyw­czych, które pozy­tyw­nie wpły­wają na nasz orga­nizm m.in. posiada sporą ilość białka, (8g / 100 g), dzięki czemu może być dobrą alter­na­tywą do białka pocho­dze­nia zwie­rzę­cego. Zawiera rów­nież błon­nik (6g / 100 g), który m.in. wspo­maga tra­wie­nie, pobu­dza pery­stal­tykę jelit, chroni przed nowo­two­rami prze­wodu pokar­mo­wego oraz daje nam uczu­cie syto­ści na dłu­żej. Bób jest nie­za­stą­piony w die­cie kobiet będą­cych w ciąży, ponie­waż zawiera zna­czące ilo­ści kwasu folio­wego nie­zbędnego do pra­wi­dło­wego roz­woju dziecka – dla przy­kładu około 100 g bobu pokrywa dzienne zapo­trze­bo­wa­nie na kwas foliowy. Ponadto zawiera duże ilo­ści wita­min z grupy B, które są nie­zbędne do pra­wi­dło­wego funk­cjo­no­wa­nia układu ner­wo­wego. Bób cechuję się rów­nież niską zawar­to­ścią sodu.

Młode ziarna bobu mają jasny zie­lony kolor i mogą być zja­dane na surowo. Te doj­rzałe należy wcze­śniej pod­dać obróbce ter­micz­nej. Pamię­tajmy jed­nak, że w skórce jest naj­wię­cej wita­min. Bób dzięki swoim war­to­ścią odżyw­czym jest ide­al­nym skład­nikiem, o któ­rym warto pamię­tać w naszej let­niej die­cie. Należy jed­nak zauwa­żyć, że jest to dość kalo­ryczne warzywo – 100 g suchych nasion to około 110 kcal czyli szklanka ugo­to­wa­nego bobu zawiera około 200 kcal. Powin­ni­śmy zatem włą­czać go do diety w nie­wiel­kich ilo­ściach tj. bób powi­nien sta­no­wić doda­tek do dań lub być jedzony w for­mie prze­ką­ski.

Odpo­wied­nie przygoto­wa­nie
Aby bób był smaczny, musimy zadbać nie tylko o jego świe­żość, ale rów­nież o odpo­wied­nie przygoto­wa­nie. Pro­blem ten znika w przy­padku mło­dego jasno zie­lo­nego bobu, który możemy jeść surowy, wystar­czy go tylko dokład­nie opłu­kać przed spo­ży­ciem. Gdy chcemy jeść bób goto­wany należy pamię­tać o tym, aby goto­wać go w sto­sunku 2:1, czyli ilość wody powinna być dwa razy więk­sza niż ilo­ści nasion. Ważną wska­zówką jest rów­nież to, że wodę należy oso­lić dopiero pod koniec samego goto­wa­nia wtedy zyskamy gwa­ran­cje, że nasiona bobu będą mięk­kie. Bób w zależ­no­ści od stop­nia doj­rza­ło­ści gotu­jemy od 15 do 30 minut.

Dania z bobu
Bób może sta­no­wić samo­dzielne danie, ale rów­nież może być dosko­na­łym skład­nikiem innych potraw. Pro­po­zy­cji poda­nia jest wiele – bób można dodać do zupy warzyw­nej, albo przy­rzą­dzić krem, w któ­rym ode­gra główną rolę.

Bób może być także świet­nym zamien­ni­kiem tra­dy­cyj­nych ziem­nia­ków, które odrzu­cimy na rzecz puree z bobu, wystar­czy jedy­nie ugo­to­wać bób do stop­nia kiedy zacznie się roz­pa­dać, następ­nie roz­drob­nić, a na koniec dopra­wić do smaku odro­biną soli, pie­przu czy masła i gotowe! Ziarna bobu rów­nież zna­ko­mi­cie sma­kują w sałat­kach zarówno w kom­po­zy­cjach z mię­sem, jak i w sałat­kach warzyw­nych czy maka­ro­no­wych. Two­rzy on świetne połą­cze­nia sma­kowe ze wszel­kimi warzy­wami: ziem­nia­kami, mar­chewką, sałatą, pomi­do­rami oraz także innymi sezo­no­wymi: szpa­ra­gami i fasolką szpa­ra­gową.

Bób może sta­no­wić też prze­ką­skę i być świetną alter­na­tywę do nie­zdro­wych sło­nych prze­ką­sek. Wystar­czy piec go około 10 minut w nagrza­nym do 190°C pie­kar­niku. Ziarna można jeść cie­płe lub wystu­dzone. Do schru­pa­nia!

Sezon szybko mija
Warto korzy­stać z krót­kiego sezonu na to warzywo i dostar­czyć swo­jemu podnie­bie­niu nowych sma­ków. Bób mro­żony dostępny po sezo­nie w super­mar­ke­tach nie będzie już tak war­to­ściowy. Każda obróbka ter­miczna (goto­wa­nie, mro­że­nie) będzie powo­do­wała straty w war­to­ści odżyw­czej, które w przy­padku np. goto­wa­nia w wodzie mogą powo­do­wać utratę nawet do 40% skład­ni­ków mine­ral­nych i wita­min. Mniej agre­sywną obróbką ter­miczną w porów­na­niu do goto­wa­nia w wodzie jest goto­wa­nie na parze.

Dietę warto uroz­ma­icić o pro­dukty sezo­nowe, które są pełne smaku i wita­min. Wpro­wa­dza­jąc bób do naszego codzien­nego let­niego menu na pewno zna­cząco podnie­siemy walory sma­kowe diety, a nasz orga­nizm odwdzię­czy się dobrym samo­po­czu­ciem za dostar­czone wita­miny i skład­niki mine­ralne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *