food-1629375

Wielkanoc, czyli nierówna walka z kaloriami

Duży stół, rodzinne spotkanie, chwila wolnego od pracy i… tysiące kalorii! Święta Wielkanocne to czas, w którym nasz organizm musi podjąć trudną walkę ze świątecznymi pokusami. Oprzeć się im jest niezwykle trudno, warto więc przynajmniej wiedzieć, co najbardziej zagraża naszej fit sylwetce.

Wróg numer jeden

Majonez. W czasie świąt dodawany prawie do wszystkiego. Można by rzec, że to niekwestionowany król Wielkanocy. I na nieszczęście, również król kaloryczności. Jedna łyżeczka tego produktu ma w sobie aż 66 kcal. W stu gramach uzbierało się ich 663. Ile takich łyżeczek zjemy podczas całych świąt? Strach pomyśleć! Sałatka majonezowa, babka majonezowa, jajka z majonezem. Co zrobić, jeśli chcemy spróbować wszystkich dobroci ze stołu, ale na co dzień staramy się dbać o linię? Dobrym pomysłem będzie wymieszanie majonezu z jogurtem naturalnym. Dzięki temu smak pozostanie, a kalorii będzie zdecydowanie mniej. Można też całkowicie zastąpić go jogurtem, jeśli oczywiście jesteście w stanie wyobrazić sobie jego brak podczas Wielkanocy.

Ach te słodkości

Zjedz jeszcze kawałeczek wnusiu. To chyba słowa, które każdy z nas słyszał podczas świąt niejednokrotnie. Świąteczne stoły uginają się pod ciężarem różnego rodzaju wypieków, czekoladowych zajączków czy cukrowych jajeczek. Nic dziwnego, słodkie do kawusi smakuje wyśmienicie.

Śniadanie – słodkie – obiad – słodkie – kolacja – słodkie.

Sami przyznacie, że wielkanocny schemat nie sprzyja fit sylwetce, a tym bardziej naszemu zdrowiu. Po całym dniu objadania się słodyczami i tłustymi potrawami przychodzi moment, kiedy nasz żołądek mówi dość. A co mówimy wtedy my? Och, już nic nie wcisnę! No, może ewentualnie jeszcze kawałeczek serniczka.

Ale jaj(k)a

Jajka to wbrew pozorom nie taki diabeł straszny, jak go malują. Jedno zawiera tylko 80 kcal, a co najważniejsze, jest źródłem wielu witamin i minerałów. Zawierają witaminy z grupy B, a także kwas foliowy, selen, wapń, żelazo oraz cynk. Tak naprawdę jedno jajko to arsenał prawie każdego składnika odżywczego potrzebnego człowiekowi do prawidłowego funkcjonowania. No właśnie, jedno. Maksymalnie dwa. Ale jeśli zjemy tych jajek 5 albo więcej, w dodatku ze sporą ilością majonezu, to nie będzie już tak zdrowo.

A po świętach…

Święta, święta i po świętach. Na całe szczęście związane z nimi obżarstwo trwa tylko dwa, góra trzy dni. Jakoś to nasze organizmy są w stanie przeżyć. Ale czy na pewno tylko trzy? Znani jesteśmy z tego, że podczas świąt trudno jest domknąć lodówkę. Pokazują to też pełne koszyki podczas przedświątecznych zakupów. Dlatego nawet największe łasuchy nie są w stanie zjeść wszystkich przygotowanych wielkanocnych potraw. Co więc robimy? Przez kolejne kilka dni zajadamy się świątecznymi posiłkami, choć pewnie większość z nas ma już ich dość. Ale przecież nie można tego wyrzucić. Zamiast więc trzydniowego obżarstwa, robi się ono tygodniowe. A to już może poważnie zaszkodzić naszej sylwetce i zdrowiu.

A może catering?

Utrzymanie dobrej figury i zdrowa dieta jest dla Ciebie ważniejsze, niż świąteczne obżarstwo? Nie chcesz spędzać wielu godzin na zakupach, a potem w kuchni, żeby przygotować wielkanocne posiłki? Wolisz ten czas spędzić z rodziną albo zwyczajnie odpocząć od codziennej pracy? Jeśli na te pytania w Twojej głowie padła odpowiedź TAK, warto się zastanowić nad zamówieniem gotowych posiłków przygotowanych specjalnie dla Ciebie przez Body Chiefa. Dzięki temu oszczędzisz czas, skontrolujesz liczbę kalorii i przede wszystkim zjesz smaczne i zdrowe świąteczne dania przygotowane przez naszych kucharzy.

Święta w wersji light

Jest kilka sposobów na to, żeby nie doznać szoku, wchodząc na wagę po świętach. Przede wszystkim ważny jest umiar. To złota zasada, dzięki której nie trzeba będzie wymieniać przyciasnej garderoby. O możliwości wymieszania majonezu z jogurtem już pisaliśmy, więc co jeszcze warto zrobić? Dobrym sposobem na oszukanie swojego apetytu jest wypicie szklanki wody przed posiłkiem. Dzięki temu nasz żołądek się nieco zapełni i nie będziemy potrzebowali zjeść aż tak dużych porcji. Generalnie warto pić sporo wody, bo dzięki niej dłużej będziemy mieli uczucie sytości. Pomyśl też nad zastąpieniem tłustych mięs ich mniej kaloryczną wersją. Na przykład do przyrządzenia pasztetu zamiast tradycyjnej wieprzowiny lub wołowiny, użyj mniej kalorycznego mięsa królika lub drobiu.

Rusz się!

Od zawsze toczy się dyskusja nad przewagą Wielkanocy nad Bożym Narodzeniem i odwrotnie. Ile osób, tyle preferencji. Jeśli jednak chodzi o spalanie świątecznych kalorii, to zdecydowanie Wielkanoc ma tutaj przewagę. Przede wszystkim na dworze jest już zazwyczaj ciepło, więc po obfitym obiedzie albo kolejnej kawie można wybrać się na rodzinny spacer. Podczas godzinnej wyprawy możesz spalić nawet 300 kcal, a przy okazji przyjemnie spędzić czas wśród budzącej się do życia przyrody. Jeśli zależy Ci na spróbowaniu wszystkich wielkanocnych posiłków, warto też pomyśleć chociażby o porannym bieganiu. W ciągu pół godziny spalisz nawet 400 kcal, więc z czystym sumieniem możesz pozwolić sobie na kolejny kawałek ciasta. Warto więc odejść na chwilę od stołu i spędzić te święta aktywnie. Naprawdę warto!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *