#10pytań do Marty Hennig – autorki bloga Codziennie Fit


Marta Hennig – trenerka, blogerka  i youtuberka. Codziennie na instagramie motywuje do ćwiczeń i zdrowego odżywiania. Swoje przemyślenia i porady publikuje na blogu codzienniefit.pl. Jej dokonania i zaangażowanie doceniło już tysiące obserwatorów, co przysporzyło jej sporej popularności.


https://www.instagram.com/p/Bs3pjBoBZeM/?utm_source=ig_share_sheet&igshid=14kjjlkbeexlc

Body Chief wspiera Martę w przygotowaniach do jej autorskiego projektu Codziennie Fit Tour. Korzystając z okazji zadaliśmy Marcie #10PYTAŃ:


BODY CHIEF: Czy jest jakieś ćwiczenie, które mimo, że męczy, mogłabyś robić niemal bez końca?

Marta Hennig: To raczej nie ćwiczenia, ale bardziej aktywność  – bieganie! Zdecydowanie to moja ulubiona forma ruchu i mogę to robić praktycznie codziennie i zawsze mam do tego odpowiednią motywację.

BC: Jaka pora roku najbardziej sprzyja aktywności fizycznej?

MH: Wiosna i lato. Dzięki temperaturze ludzie chętniej wychodzą z domu, mają więcej motywacji. Podejmujemy też więcej aktywności spontanicznej – wybieramy pójście pieszo zamiast auta, podjechanie gdzieś rowerem i tak dalej.

BC: Co Cię najbardziej motywuje co działania?

MH: To uczucie w trakcie i po ćwiczeniach. Bardzo lubię tą satysfakcję, lubię czuć, że ciało jest silniejsze, sprawniejsze, wyćwiczone i to jest dla mnie ogromną motywacją do działania.

BC: Czego się najbardziej bałaś na początku drogi blogerki –trenerki?

MH: Bałam się tego, że nie wiem wystarczająco dużo. Teraz jednak zdaję sobie sprawę, że w takich zawodach jak trener, to uczucie często gości w głowie. Trzeba być ciągle na bieżąco, dokształcać się, ale też odświeżać sobie podstawy: fizjologię, anatomię… i zawsze jest to uczucie, że możesz wiedzieć jeszcze więcej.

Teraz mi to jednak aż tak nie przeszkadza. Staram się specjalizować w konkretnych rzeczach, nie aspiruję do bycia specem we wszystkich dziedzinach związanych z treningiem czy zdrowym trybem życia, bo nawet nie ma takiej możliwości.


Nie namawiam do wyrzeczeń, do rygoru, traktuję zdrowy tryb życia na luzie i tak staram się to pokazywać innym.

Marta Henning || CodziennieFit.pl

BC: Miejsca na organizowany przez Ciebie Codziennie Fit Camp sprzedały się w mgnieniu oka. Jak myślisz, dlaczego tyle kobiet Ci zaufało?

MH: Myślę, że to głównie dlatego, że dziewczyny wiedzą, jaka jest ze mną atmosfera. Nie namawiam do wyrzeczeń, do rygoru, traktuję zdrowy tryb życia na luzie i tak staram się to pokazywać innym. Dzięki temu można go utrzymać przez całe życie, a nie tylko być fit przez pół roku.

Poza tym traktuję wszystkich moich odbiorców jak jedną drużynę i myślę, że oni też to widzą i wiedzą, że mogą liczyć na wsparcie z mojej strony.

BC: Jaki element Twoim zdaniem najczęściej przeszkadza w zdobyciu upragnionej sylwetki?

MH: Myślę, że głównie przekonanie o tym, że musimy się bardzo spiąć, żeby ją zdobyć. Zamiast powoli zmieniać swoje nawyki i stopniowo wprowadzać nowe rzeczy, próbujemy przewrócić świat do góry nogami, a potem się dziwimy, że nam nie wychodzi.

Jeśli nie mamy czasu na 5 treningów w tygodniu, a umieszczamy taką liczbę w planie – zaczynamy się frustrować. Założyliśmy sobie coś i nie dajemy rady – więc odpuszczamy. Albo zaczynamy od poniedziałku. I tak co tydzień…

BC: Co zyskałaś prowadząc bloga Codziennie Fit?

MH: Przede wszystkim, dzięki kontaktowi z dużą liczbą odbiorców, lepiej zdaję sobie sprawę z problemów, które mają osoby chcące ćwiczyć, zmienić sylwetkę czy sposób żywienia. Dzięki temu mogę wymyślać lepsze rozwiązania, żeby im w tym pomóc i tworzyć przydatne materiały.



BC: Dzięki Twojej pracy i zaangażowaniu zdobyłaś popularność, jesteś pokazywana w mediach. Jak się z tym czujesz? Czy widzisz wady popularności?

MH: Wszystko ma swoje wady i zalety. Zazwyczaj myślę tylko o tych pozytywnych aspektach, nie skupiam się na wadach. Ale czasami te negatywne strony też dają w kość.

Na szczęście na moich kanałach rzadko zderzam się z niemiłymi opiniami, natomiast bycie codziennie online i tu i teraz sprawia, że czasami sama narzucam sobie za duży rygor i za duże wymagania. Staram się jednak z tym walczyć.

BC: Czy wysportowana sylwetka wystarczy, by być i czuć się piękną?

MH: Uważam, że nie. Na początku musimy zacząć zmiany w swojej głowie. Jeśli my siebie nie lubimy, i myślimy, że to się zmieni jak schudniemy 10 kilogramów – najczęściej tak nie jest. Musimy popracować najpierw nad postrzeganiem siebie i nie traktować wagi, centymetrów albo odbicia w lustrze jako wyznacznika naszej wartości.

BC: Jakie są Twoje sportowe marzenia?

MH: W tym roku chciałabym jeszcze raz przebiec półmaraton. Planuję też spróbować jakiegoś nowego sportu i odkryć coś nowego – przy tylu latach trenowania, czuję, że potrzebuję jakiegoś powiewu świeżości 🙂

BC: Jakie jest Twoje ulubione danie od Body Chief?

MH: Najbardziej lubię banoffee na podwieczorek czy drugie śniadanie, albo naleśniki z musem na śniadanie. No i risotto! Pyszne!


Jak myślisz? Kto będzie naszą kolejną gwiazdą, której zadamy #10pytań? Podziel się swoim typem w komentarzu!

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.